Fasolka po bretońsku (baked beans)
Dane orientacyjne — nie stanowią porady medycznej ani dietetycznej.
O produkcie
Fasolka po bretońsku (baked beans) jest wysoka w FODMAP i w klasycznej postaci należy do produktów wykluczanych w fazie eliminacji — problem jest tu podwójny. Po pierwsze same ziarna fasoli wnoszą galaktooligosacharydy (GOS) i fruktany, po drugie sos, w którym pływają, prawie zawsze zawiera cebulę i czosnek (fruktany) oraz syrop lub cukier dodany (nadmiar fruktozy). Nakłada się więc na siebie kilka źródeł FODMAP naraz, dlatego Monash nie wyznacza tu sensownej bezpiecznej porcji — nawet kilka łyżek potrafi wywołać objawy u osoby z zespołem jelita drażliwego. Warto zrozumieć, że to nie tyle sama fasola, co gotowy sos decyduje o werdykcie: biała fasola (haricot/navy), z której robi się baked beans, po odsączeniu i opłukaniu z puszki jest znacznie łagodniejsza niż zatopiona w gęstym, słodzonym sosie z cebulą i czosnkiem. To rozróżnienie jest praktyczne, bo pozwala odtworzyć smak zamiast całkiem z niego rezygnować. Osoby, które tęsknią za tym daniem, robią więc wersję domową: opłukaną fasolę o niższym progu albo opłukaną ciecierzycę z puszki duszą w passacie pomidorowej bez cebuli i czosnku, doprawiając olejem czosnkowym, szczyptą cukru, papryką i odrobiną octu. Taki „bretoński" gulasz mieści się w bezpiecznej porcji, a charakterystyczny smak czosnku pochodzi z wyciągu olejowego, w którym fruktany — rozpuszczalne w wodzie, nie w tłuszczu — po prostu nie przechodzą. Gotowy produkt ze sklepu lepiej jednak odstawić do fazy rozszerzania diety i testować dopiero wtedy, obserwując własną tolerancję.
Opis opracowany na podstawie źródeł dostępnych w internecie.